Szorstkowiec fortunego (Trachycarpus fortunei) należy do najbardziej znanych palm mrozoodpornych. Być może istnieją palmy ładniejsze od niej, ale za to tak odpornych na ujemne temperatury i łatwo przystosowujących się do nowych warunków jest już bardzo niewiele. Dlatego też szorstkowiec cieszy się największym powodzeniem wśród amatorów roślin egzotycznych.

Szorstkowiec Fortunego uprawiany w donicy.

Szortkowiec Fortunego to niezwykle wytrzymała palma drzewiasta należąca do rodziny arekowatych czy też arekowców (Arecaceae) i podrodziny Coryphoideae. W krajach alpejskich nazywana jest “Tessiner Palme” (od nazwy szwajcarskiej miejscowości Ticino) i pod taką nazwą jest sprzedawana.

Zadomowiła się tam przed kilkoma dziesiątkami lat i obecnie uważana jest za neofit. Palma ta rośnie naturalnie na terenach górskich południowych i środkowych Chin oraz Japonii, na wysokości do 2000 m, gdzie spędza zimę przysypana grubą warstwą śniegu.

Swoją nazwę palma ta zawdzięcza szkockiemu botanikowi Robertowi Fortune’owi, który przywiózł ją do Europy. Co prawda zajmował się on głównie rozpowszechnianiem sadzonek chińskiej herbaty, lecz przy okazji popularyzował szorstkowca tam, gdzie zakładał hodowle owej herbaty (Kumaon, Darjeeling, Assam).

W 1712 roku niemiecki lekarz rezydujący w Japonii odnotował szorstkowca pod japońską nazwą “Shuro”. Później szwedzki lekarz Carl Peter Thunberg nadał jej nazwę Chamaerops excelsa, która funkcjonowała aż do 1861 roku. Wówczas Hermann Wendland (już nie lekarz, a botanik:) zaliczył ją do gatunku Trachycarpus. Następnie w 1850 roku inny niemiecki lekarz sprowadził nasiona szorstkowca Fortunego do Europy. Do 1931 palma nosiła nazwę Trachycarpus excelsa, a od tej pory poprawną nazwą botaniczną jest Trachycarpus fortunei, gdyż udowodniono, że Thunberg pod nazwą Chamaerops excelsa opisał dwa rodzaje palm należących do gatunku Rhapis.

Jeśli ciekawią was cechy wyglądu palmy trachycarpus fortunei, jej odporność czy możliwości zastosowania zapraszam was do kolejnego wpisu🙂

Sylwia Hennek

blogerka, miłośniczka palm, bambusów i czekolady. Te trzy rzeczy widzi wszędzie - oglądając "Ojca chrzestnego", podróżując po Bałkanach czy spacerując po krakowskim rynku. Rośliny i czekolada to dla niej sposób na znalezienie chwili oddechu w pędzącym świecie.