Jeśli marzy ci się ściana bujnej zieleni w ogrodzie zimowym, którą mógłbyś się cieszyć na przykład przy porannej kawie i chciałbyś posadzić w tym miejscu bambusy, to niestety nie mam zbyt dobrych wiadomości. Oczywiście jeśli chcesz, to możesz je posadzić. Sama jednak bym to odradzała ze względu na dobro roślin, a przede wszystkim na twoje dobro. Pewnie byłbyś smutny widząc już po miesiącu żółknące i opadające liście. Co najwyżej jako bambus do ogrodu zimowego można zastosować gatunek Bambusa multiplex 'Alphonse Karr’. Nie polecam za to stosowania bambusów gatunku Phyllostachys. Potrzebują one zimowego spoczynku i dlatego nie nadają się do zimowych ogrodów o stałej temperaturze. To typowe bambusy ogrodowe, które można także uprawiać w donicy, ale na tarasie czy balkonie.

Jeśli marzysz o bambusie w domu – wybierz gatunek tropikalny. Źródło:  http://deardesigner.co.uk

Bambus będzie się czuł w oranżerii dobrze tylko wtedy, gdy spełnione będą pewne warunki:

– światło dociera ze wszystkich stron
– wysoka wilgotność powietrza
– temperatura latem poniżej 35 stopni, zimą powyżej 5 stopni
– latem możliwość wietrzenia i zacienienia
– możliwość wyniesienia rośliny raz na jakiś czas na dwór, na świeże powietrze
To ważne, ponieważ tylko wtedy będziesz na prawdę cieszył się wspaniałym, orientalnym bambusem.
 
Bambus w domu potrzebuje wiele światła i wysokiej wilgotności powietrza
 

Bambus w domu

Niestety bambus w domu na dłuższą metę nie będzie czuł się za dobrze, nawet jeśli zapewnimy mu wiele światła. Jeśli jednak bardzo chcesz mieć bambus w domu, najlepsze będą gatunki tropikalne, takie jak Bambusa ventricosa lub Bambusa ventricosa 'Kimmei’. Takie bambusy zdobyć trudniej niż bambusy ogrodowe. Przy ich uprawie warto przestrzegać tych samych zasad, jak w przypadku hodowli bambusów w ogrodzie zimowym. Jeśli jakiś punkt roślinie nie będzie odpowiadać, mogą żółknąć i opadać mu liście. Mogą też pojawić się małe zwierzątka domowe, zwane mszycami.

Jako alternatywę dla bambusów w domu polecam piękne, pierzaste palmy kencje (Howea fosteriana), nadają się także dla początkujących miłośników egzotyki:)

Sylwia Hennek

blogerka, miłośniczka palm, bambusów i czekolady. Te trzy rzeczy widzi wszędzie - oglądając "Ojca chrzestnego", podróżując po Bałkanach czy spacerując po krakowskim rynku. Rośliny i czekolada to dla niej sposób na znalezienie chwili oddechu w pędzącym świecie.