Kiełki bambusa, a raczej jego pędy, są jadalną częścią tej najszybciej rosnącej trawy na świecie. Ścina się je kiedy są jeszcze młode. Zazwyczaj nie mają wtedy nawet dwóch tygodni lub mają około 30 cm wysokości. Taki ścięty pęd bambusa okryty jest szczelnie szorstkimi osłonkami liściowymi, przypominającymi te, którymi otulona jest kolba kukurydzy. Zanim zjemy kiełki bambusa trzeba z pędu najpierw zdjąć osłonki. W środku znajduje się delikatne wnętrze, które trzeba ugotować. Surowe pędy bambusa są ciężkostrawne, dlatego gotujemy je 20-30 minut w odkrytym naczyniu. Dzięki temu pozbawimy je też lekko gorzkiego smaku, a pędy pozostaną jędrne. Na 1575 znanych gatunków bambusa, 110 gatunków jest jadalnych. Przy czym jadalny nie zawsze oznacza smaczny:)

kiełki bambusa

Niektóre kiełki bambusa trzeba odpowiednio przygotować i ugotować. Napiszę też kiedyś osobny post z listą gatunków bambusów jadalnych, a nawet pysznych. W naszym klimacie jako bambus w kuchni najłatwiej wykorzystać pędy kupione w sklepie . Możemy znaleźć je w puszkach lub słoikach w sklepach z azjatycką żywnością, ale także coraz częściej w marketach. Świeże pędy bambusa można przechowywać do dwóch tygodni, gdy są one w lodówce, z dala od światła słonecznego lub innego. Inaczej nabiorą gorzkiego smaku. Puszkowane kiełki bambusa mogą być przechowywane przez długi czas. Świeże pędy warto ugotować tak szybko jak to możliwe. Przed samym gotowaniem świeżych pędów bambusa jest wysoce zalecane ich wcześniejsze podgotowanie moczenie w wodzie przez noc. Niektóre gatunki mogą zawierać cyjanek, który można wyeliminować dzięki tym procesom.

Tutaj znajdziecie film, jak w tradycyjny japoński sposób ugotować pędy bambusa:

A oto 5 powodów dlaczego wart jeść kiełki bambusa

1. Kiełki bambusa są niskokaloryczne

Jedna szklanka pędów bambusa ma 13 kalorii i pół grama tłuszczu. Zawierają niewiele cukru i około 2 g białka w jednej porcji (120 g). Więc nie trzeba się zastanawiać, czy wziąć dokładkę:)

2. Zawierają dużo błonnika pokarmowego

Jedna porcja pędów bambusa dostarcza ok. 10% dziennego zapotrzebowania na błonnik pokarmowy, który pomaga też obniżyć cholesterol. Błonnik wspomaga również trawienie i zwiększa uczucie sytości. Więc jeśli szukasz sposobu, aby stracić nieco na wadze, jedzenie bambusa może pomóc.

3. Kiełki bambusa są doskonałym źródłem potasu

Porcja pędów zawiera 640 miligramów potasu. Ten minerał może przyczynić się do obniżenia ciśnienia krwi. Badania nad dietą DASH, która wykorzystuje wiele naturalnych źródeł potasu wykazały obniżone o kilka punktów skurczowe i rozkurczowe ciśnienie krwi. Dla zdrowia oznacza to coś dobrego.

4. Są dobrym źródłem związków fitochemicznych

Związki fitochemiczne to naturalne substancje znajdujące się w roślinach. W szczególności pędy bambusa zawierają lignany (zawarte są też w siemieniu lnianym), które mogą pomóc w walce z rakiem, bakteriami, grzybami i wirusami. Pędy bambusa zawierają też kwasy fenolowe, które mają własności przeciw utleniające i przeciwzapalne. Ten związek fitochemiczny również pomaga zapobiegać nowotworom i zmniejsza ryzyko stwardnienia tętnic.

5. Zawierają wiele witamin i minerałów

Kiełki bambusa zawierają witaminy, takie jak witamina A, witamina B6, witamina E, tiamina, ryboflawina, niacyna, kwas foliowy i kwas pantotenowy. Minerały występujące w pędach bambusa tez tworzą bogatą listę: mamy tutaj wapń, magnez, fosfor, potas, sód, cynk, miedź, mangan, selen i żelazo. Całkiem niezły zestaw, prawda?

Tak więc, jeśli jesteście zainteresowani  dodaniem nowego warzywa do swojej diety, warto pomyśleć o pędach bambusa. Jako superfood są niskokaloryczne, bogate w błonnik, zawierają potas i związki fitochemiczne. Możecie zaspokoić swoje kubki smakowe i jednocześnie poprawić swoje zdrowie. Kiełki bambusa muszą by dobre, skoro zajadają się nimi pandy …. 🙂

A jako ciekawostkę napiszę jeszcze, że w ajurwedzie pędom bambusa przypisywane są właściwości działające przeciw jadowi, i stosuje się je przy leczeniu ukąszeń węża czy skorpiona.