O tej porze, kiedy widać już młode listki u Fargesii, choć Phyllostachysy w większości jeszcze śpią, można zacząć czyścić bambusy. Usuwamy łodygi stare, połamane, zniszczone przez mróz, a także te, które zakłócają harmonijny wygląd kępy. Przycinamy je tuż nad ziemią. Dzięki temu prześwietlimy łodygi i zyskując miejsce dla nowych pędów.

Zielone pędy u Fargesia murielae ‘Jumbo’ świadczą o tym, że ma się dobrze. Suchy pęd  (ten słomiano-brązowy) wycinamy sekatorem tuż przy ziemi.

Bambusy niskie, okrywowe, zawsze przycinamy dość mocno. Zazwyczaj po zimie nie prezentują się zbyt atrakcyjnie. Po przycięciu zasilamy je delikatnie nawozem z większą zawartością azotu i już niedługo będziemy mogli cieszyć się nowymi, świeżymi listkami.

Wysuszone pędy bambusa okrywowego Pleioblastus variegata ‘Fortunei’ zostaną przycięte na wysokości ok. 3-5 cm nad ziemią.

Bambusy średniej wysokości, np. Hibanobambusa  tranquillans Shiroshima czy Indocalamus solidus, przycinamy do wysokości 1 m. Usuniemy dzięki temu górną część łodyg i liście, które uszkodził mróz. Jeśli roślina przemarzła w większej części można ją przyciąć nieco mocniej. Więcej informacji na temat przycinania i formowania bambusów znajdziecie w tym poście.

Wiosenne nawożenie bambusów

Warto pomóc nowym pędom poprzez odpowiednie nawożenie. Można zastosować nawóz do traw, warto jednak zawsze pamiętać, że mniej znaczy więcej🙂 Lepiej zasilić rośliny dwoma słabszymi dawkami w odstępie czasu niż jedną “bombą nawozową”, która może po prostu spalić rośliny. Nie należy przesadzić z nawozem azotowym, ponieważ rośliny mogą wprawdzie rosnąć bujniej, ale może to negatywnie odbić się na ich mrozoodporności. Odpowiednią mieszanką wiosenną pod koniec maja będzie nawóz o składzie: azot (N), fosfor (P) i potas (K) w proporcji 3:1:2. Warto pomyśleć o wykorzystaniu nawozu wolnodziałającego, np. Osmocote lub specjalnego nawozu do bambusów i traw ozdobnych firmy Compo.

Sylwia Hennek

blogerka, miłośniczka palm, bambusów i czekolady. Te trzy rzeczy widzi wszędzie - oglądając "Ojca chrzestnego", podróżując po Bałkanach czy spacerując po krakowskim rynku. Rośliny i czekolada to dla niej sposób na znalezienie chwili oddechu w pędzącym świecie.